nie mam sił..... 2010-08-31 01:29:49

z bólem i trudem zakończyłam swój związek,nie mam sił walczyć z jego nałogami,serce mi pękało,gdy dziś z nim rozmawiałam,nie myślałam,że jemu tak na mnie zależy,wie,że jest chory,chce się leczyć....ale ja nie wierzę,zbyt wiele w zyciu widziałam...

skomentuj (1)

;) 2009-09-16 04:40:05

stara panna przestała już być starą panną,może jeszcze nie w 100%,bo związek nie został zalegalizowany,ale wszystko jest tylko kwestią czasu;) praca się znalazła,moje życie stało się nudne i poukładane ;)

skomentuj (0)

podobno gdy... 2009-04-10 09:46:46

bardzo czegoś chcemy to dostajemy to,ja w to wierzę,a przynajmniej chcę wierzyć,czas zacząć myśleć pozytywnie

skomentuj (1)

podobno gdy... 2009-04-10 09:46:39

bardzo czegoś chcemy to dostajemy to,ja w to wierzę,a przynajmniej chcę wierzyć,czas zacząć myśleć pozytywnie

skomentuj (0)

:) 2009-04-09 21:57:23

trochę zapomniałam o blogu,życie upływa mi na spotkaniach z przyjaciółmi,przygotowaniach do egzaminu na aplikację i desperackim wręcz poszukiwaniu męża ;-P Boję się,że ktoś w komentarzach miał rację i przegapiłam pewien moment....chociaz z drugiej strony,mam dopiero 25 lat,wszystko jeszcze przede mną,większość moich przyjaciółek jest sama,więc po co od razu wpadać w desperację.....BOJĘ SIĘ JAK CHOLERA TEGO,ŻE ZOSTANE SAMA....

skomentuj (0)

. 2009-01-25 01:08:32

z inspekcji na szczęście nie oddzwonili,wizja stworka michellin odeszła w niepamięć,a jak wszystko dobrze pójdzie to wkrótce zacznę prace w  zarządzie pewnej spółki.Dzisiaj na spotkaniu z K.zastanawiałyśmy się dlaczego tak ciężko trafić na naprawdę dobrych i normalnych mężczyzn i dlaczego akurat nam trafiają się takie niewypały-jeden po drugim,niestety nie potrafiłyśmy dojść do konkretnych wyjaśnien :-) Budzi się we mnie instynkt macierzynski chyba....nigdy nie lubiłam dzieci (cudzych),nie zachwycały mnie,ale jak widac z naturą się nie wygra,tylko pojawia się problem-z KIM mieć to dziecko...:-)

skomentuj (0)

Kolejna rozmowa 2009-01-21 13:56:34

o pracę już za mna,ale hmm...zabrzmi to dziwnie,ale wolalabym,zeby nie oddzwonili,praca miałaby polegać na odwiedzinach stacji benzynowych i pobierania  próbek benzyny...jakoś niezbyt widzę się w tej roli...:-) Już wyobraziłam się w kostiumie ala stworek Michelin ;-) No nic,trzeba suzkać dalej,a tymczasem biorę się ostro za doktorat.Ex w ogóle się nie odzywa,wczoraj miał imieniny,więc tylko podziękował za smsa,po naszym ostanim spotkaniu przez chwilę pomyślałam,że moglibyśmy być znów razem,ale wiadomo nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki....za bardzo przyzwyczailam się do tego,że jestem sama,narazie czuję,ze muszę dac sobie spokój z facetami.

skomentuj (0)
Księga Gości